|
Wpisany przez Kula
|
|
środa, 02 kwietnia 2008 11:24 |
|
Dziś drugi kwietnia i wypada zdementować wszystkie idiotyzmy które pojawiły się wczoraj na naszej stronie. Jest nam niezmiernei miło, że spora liczba osób się na nie złapała, o czym świadczą wiadomości pozostawione na gg, telefony i dostarczone przez inne środki łączności.
Więc po kolei.
Po czwarte. Ment nie jest orgiem Hardkonu. Dalej dłubiemy nad tym z Widłakiem, chociaż Wielka Włochatość zajmuje się w tej chwili raczej Puckonem. Swoją drogą, miał tu umieścić o nim informacje…
Po trzecie. Ziom ze Sławutowa nie dzwonił. I raczej nie zadzwoni. Hardkon w Gliśnie co cieszy nas wszystkich.
Po drugie. Pełen szacun. Nie sądziłem, że to przejdzie, a jednak cała masa ludzi uwierzyła, że da się grać w Monastyr z gun’ami do ASG. Aż tak nam ufacie czy wręcz przeciwnie?
Nie musicie odpowiadać.
Po pierwsze. I to już jest dla mnie mega hit, bo tego niusa wszyscy bez wyjątku łyknęli jak pięćdziesiątkę zmrożonej gotyckiej.
Jeszcze zanim pierwszy Hardkon nazywał się Hardkonem, na www.duszekprzesuwającydrobneprzedmioty.pl zostaliśmy odsądzeni od czci i wiary za to, że chcemy go robić. Cyfrowe jastrzębie i kondory połykały prawie wszystkie cyfrowe gołębie które z ogromnym i potężnym poświęceniem usiłowały do adminów owego serwisu donieść nasze informacje do zamieszczenia w dziale konwenty. Jeśli już któryś się przedarł, okazywało się, że informacja nie jest dość ważna, żeby ją umieścić. I tak dalej, i tak dalej. Aż po dziś dzień. Pozdrawiamy owych adminów i dzielnych modów, w imieniu swoim i Widłaka: pocałujcie nas w światełko.
Kula
|