Pierunowy bestiariusz

Wpisany przez Kula / sobota, 23 stycznia 2010 17:26

Baba Jaga (Jezi Baba) - starucha pożerająca ludzi, zwabiała dzieci w ciemny las i tam konsumuje. Mieszkała w domku na kurzych łapach którego strzeże kot. Posiadała władzę nad zwierzętami i umiała rzucać uroki. Latała na miotle, kotle lub moździerzu

Bobo – towarzysz wiedźmy, mały psotny duszek, z upodobaniem nękał dzieci

Borowy, opiekun lasu i zwierzyny leśnej zwany także Leśnym dziadem
Widywany jako blady dziad z sękatym kijem lub niedźwiedź. Jego siła zmienia się wraz z wielkością drzewa przy którym stoi, im większe tym Borowy silniejszy. Traktuje ludzi tak jak oni jego las, może zwieźć na manowce lub wyprowadzić zbłąkanego z puszczy.
Widuje się go pod dwoma postaciami bądź to niedźwiedzia bądź też dziadka o nienaturalnie bladej twarzy, którego wzrost zmienia się w zależności od wysokości drzew obok których przechodzi - im wyższe i potężniejsze drzewo tym wyższy i potężniejszy staje się Borowy.

Boruta – złośliwy leśny demon. Wygląda jak potężny mężczyzna z długą brodą i rogami jelenimi na głowie. Często towarzyszyły mu wilki lub niedźwiedzie. Mieszkał w sosnach.

Chowaniec – dobroczynny duszek domowy

Czart, bies – zły demon który może opętać ludzką duszę, ma siedzibę na rozstajach dróg, , w lasach, na bagnach lub nawet w domach.

Dziewonie – duchy opiekuńcze zwierząt

Dziady – duchy przodków. Przybywały na ziemię dwa razy w roku, jesienią i wiosną. Ofiarowywano im wtedy poywienie i rozpalano ogień aby mogły się rozgrzać.

Krasnoludki – domowe demony opiekuńcze, małe brodate ludziki w czerwonych, spiczastych czapeczkach. Przynosiły szczęście w domu w któym mieszkały w zamian za jedzenie i ciepłe miejsce.

Licho – Złośliwy demon przedstawiany jako ohydna kobieta o jednym oku. Na co oko spojrzało – to zmarnieć musiało. Licho szeptało i kusiło ludzi do złego aby zniszczyć ich dusze. Wybiera takich którym się dobrze wiedzie, żeby krzywda była jak najdotkliwsza, sprowadza choroby i nieszczęścia a jedynym sposobem, żeby się przed złym uchronić to nie ulegać słowom licha i nie reagować na nie a znudzi się i pójdzie nękać kogoś innego.

Mamuna (inaczej Dziwożona) – lęgną się z płodów nienarodzonych dzieci i porzuconych noworodków. Przybierają postać owłosionych kobiet o piersiach tak długich, że zwykle zarzucają je sobie na plecy a także nimi piorą. Nie rozstają się ze swoimi czerwonymi czapeczkami. Kradną noworodki i podkładają własne które wyrastają na brzydkie i krnąbrne dzieci. Żeby mamuna oddała ukradzione maleństwo należy podłożonego bękarta smagać przed domem rózga by głośno płakało. Wtedy dziwożona zlituje się nad własnym dzieckiem i znów zamieni dzieci w kołyskach.

Mara – dusza śpiącego która bez jego wiedzy opuszcza ciało i straszy

Marzanna – personifikacja zimy utożsamiana też z chorbą i śmiercią.

Płanetnik – człowiek wciągnięty na niebo przenoszący chmury z miejsca na miejsce i dysponujący wodą deszczową. Płanetnikami zostawali zwykle chłopcy urodzeniu podczas burzy. Dwa lata przed rozpoczęciem służby rosły im maleńkie skrzydełka pod pachami jako symbol przeznaczenia. Ich znakiem rozpoznawczym są wielkie kapelusze.

Południca – demon powstający z wiru powietrznego. Urodziwa kobieta opiekująca się zbożem i kwieciem tańcząca na polach i łąkach. Czasem południce porywały dzieci i robiły kręgi w zbożu (takie jak w Wylatowie.)

Rarog – demon ognia przybierający postać drapieżnego ptaka

Rusałki – zwane też boginkami. Wyglądają jak piękne, młode kobiety o jasnej cerze i ciemnozielonych włosach w prostych, zwiewnych, białych sukniach, przystrojone w kwiaty. Mało mówią ale potrafią pięknie śpiewać. Jeśli zauroczą jakiegoś mężczyznę mogą (choć nie muszą) zatańczyć lub zagilgotać go na śmierć albo zwabić do wody i utopić. Rusałkami zostawały często dziewczęta które nie zdążyły się zakochać przed śmiercią. Ich świętym drzewem jest Jawor. Dzielą się na rusałki wodne (mieszkające w jeziorze lub przy nim) i leśne (gnieżdżące się w dziuplach starych drzew)

Strzygi i strzygonie – ludzie, którzy urodzili się z dwoma duszami. Mają też dwa serca i podwójny rząd zębów. Choć w pierwszym życiu nie różnią się zbyt od zwykłych ludzi umierają zwykle jako dzieci lub młodzieńcy. Zdarza się, że są zabijane tuż po narodzinach. Po śmierci ciało strzygi opuszcza tylko jedna dusza, druga na nowo je ożywia. W drugim życiu Strzyga stale szuka ludzkiej krwi, nie może się nią nasycić, jest szczególnie okrutna jeżeli wcześniej doznała krzywd od ludzi. Żadko uśmierca jednak ofiarę, która po ataku sama nie zamienia się w strzygę, może też przez pewien czas pić krew zwierzęcą. Aby pozbyć się strzygi należy znaleźć ciało z którego się wylęgła i wbić mu osinowy kołek w pierś lub odciąć głowę i ułożyć ją przy stopach twarzą do dołu

Utopiec – lęgnie się z ciała topielca, żyje w wodzie. Jest wysoki i chudy, ma zielonkawą skórą i ciemne włosy, lubuje się w topieniu ludzi i przyciąganiu ich do wody. W czasie nowiu utopce wychodzą na brzeg, suszą się i iskają. Uwielbiają grać w zagadki ale oszukaną zawsze się mszczą.

Upiór – inaczej Wąpierz. To trup powstały z grobu by nękać żyjących. Wapierze lęgną się z ciał czarowników, ludzi przez nie pogryzionych i samobójców. Wysysają z ludzi krew, jest im ona niezbędna do życia, bez niej zaczynają słabnąć i gnić. Często tworzą społeczności i grupą napadają na wsie. Nie cierpią światła dziennego, gdy świeci słońce chowają się w swoich mogiłach. Nie cierpią czosnku a by zabić upiora postępuje się podobnie jak ze strzygą.

Wilkołak – człowiek który mimowolnie podczas pełni księżyca zamienia się w wilka i atakuje innych ludzi lub zwierzęta domowe. Boi się srebra, pali mu skórę.

Wodnik – demon wodny, wygląda jak mały pomarszczony człowiek z długimi zmierzwionymi włosami i zielonymi rybimi oczami. Ubierają się na czerwono i z upodobaniem nęcą pływaków błyskotkami porozwieszanymi w sitowiu by utopili się w toni.

Zmora - inaczej Kikimora lub Wieczornica. Zakradają się nocą do domostw i duszą, najchętniej dzieci siadając na piersiach ofiary. Czekają aż z nosa zacznie lecieć krew którą zlizują dopóki nie zaspokoją głodu. Ofiary tracą wigor i energię, ale tylko na czas aż ich organizm sam naturalnie poradzi sobie z niedokrwieniem. Męczony przez zmorę jęczy przez sen, jeśli uda mu się obudzić zmora natychmiast uciekną. Zmory wyglądają jak wysokie, chude kobiety o bardzo długich nogach, są prawie przezroczyste i widać im wszystkie kości. Aby pozbyć się zmory należy złapać ją na śpiącym i zgarnąć do butelki, szybko zakorkować i wyrzucić do wody. Zmora będzie kwilić wiele dni jak dziecko ale nie należy temu kwileniu ulegać.

Kucik