Dawno już zdążył zapaść zmrok, nim wszyscy zjawili się na miejscu. Jedenaście ciemnych sylwetek ustawiło się w kręgu, spoglądając po sobie w milczeniu. Nikt nie miał śmiałości odezwać się choćby słowem, by nie naruszyć powagi chwili.
W końcu jedna z osób wystąpiła krok do przodu. Starsza kobieta powiodła zmęczonym spojrzeniem po wszystkich zebranych; wiek widocznie ciążył jej na barkach, jednak głowę trzymała wysoko. Zamarła na chwilę, jakby w oczekiwaniu.
Gdzieś z ciemności dobiegł cichy dźwięk dzwoneczka. Znak.
Gdy starsza kobieta przemówiła, jej głos okazał się być zaskakująco czysty i donośny.
"El Dia de los Muertos", powiedziała. "Nadszedł czas, aby historię pierwszą opowiedzieć..."
Tytuł: Dia de los Muertos, albo dramat o miłości i śmierci w pięciu aktach Świat: autorski, circa XIX wiek Konwencja: groteskowy mariaż Tima Burtona z Edgarem Allanem Poe Autorzy: Dorota 'Gwyn' Trojanowska, Łukasz 'Bioły' Kita, GRIMUAR Strój: Tim Burton Mechanika: brak Czas gry: około 4 godzin Ilość graczy: 11 (5 dam, 6 dżentelmenów)
Opis:
Jesienny, nostalgiczny wieczór zapada nad odciętym od świata miasteczkiem Fairfax - wieczór el Dia de los Muertos, Dnia Zmarłych. W jednej z posiadłości zbiera się niewielka grupa przyjaciół, znajomych i sąsiadów, by w zaciszu bezpiecznego domostwa odprawić święto ku pamięci tych, którzy odeszli. Tej nocy opowiedzianych zostanie sześć historii - ku nauce, rozrywce i przestrodze. Życie jednak często udowadnia, że najśmielsze nawet opowieści nie mogą dorównać prawdzie... Prawdzie, skrytej za zasłoną nocy i kłamstw. Czy odgadniesz ją, nim opadnie kurtyna?...
Zapraszamy na Dia de los Muertos - przedstawienie w pięciu aktach, w którym możesz zagrać również Ty. Tego wieczora na naszej scenie rozegra się dramat o świetle i mroku, poszukiwaniach i niedopowiedzeniach, upiorach i szaleństwie, kochankach i sobowtórach, nocy i morderstwach, a także - jakżeby inaczej - o miłości i śmierci!
Czy nie lękasz się zajrzeć w głąb tajemnicy? Nie boisz się kopać głębiej, niż inni?
Czy odważysz się zostać naszym aktorem i widzem jednocześnie?... |