3 Krople Krwi

Wpisany przez Kula / środa, 14 lipca 2010 19:59

Rok 986 niósł na ziemiach Lędzan wiele niespodzianek. Najpierw wielka posucha, potem zatarg z zachodniemi pany. Teraz spokój, choć krwią okupiony. Powiada się jednak, że niedługo on. Tak rzecze wiedźma. Ale ostatecznie pias ją drapał - w końcu i tak teraz Ukrzyżowany karty rozdaje…

Tytuł: 3 Krople Krwi
System: Arkona
Miejsce akcji: Ptasi Łęg
Czas akcji: wrzesień 986
Czas trwania: 5h
Liczba ról: 50
Twórcy scenariusza: Angelika "Angee" Walkusz, Marcin "Arcan" Michaś, Krzysztof "Shaman" Chmielewski
Prowadzący: Arcan, Shaman

Strój: Można wieś słowiańska, gdzie w dodatku święto, więc niemal każdy buty posiada. Czy to kapcie z łyka, czy to sandały, czy wreszcie wojenne wórniki skórzane. Skór zresztą zwierzęcych a futer można dostrzec kilka.

Niebawem ukaże się lista wszystkich ról wraz z sugestiami odnośnie strojów.

Ubiór uniwersalny:
- chałaty kremowe, żółte, szare
- koszule lniane bez rękawów
- spodnie płócienne, lanine, względnie bawełniane "piżamowce" w jednolitym kolorze
- amulety i inne ozdoby z motywami roślinnymi i zwierzęcymi
Jeśli ktoś chce podejść ambitniej do sprawy stroju, polecam serdecznie:
Tierney T., Medievel Fashions, Nowy York, 1998.
Historia kultury materialnej Polski, t. I., dowolne wydanie.

UWAGA!
Przewiduje się role krześcijan, w tym rycerzy, i Waręgów, stąd militarne elementy strojów jak najbardziej będą potrzebne.
Z tego tytułu serdecznie prosimy o wzięcie koszul/bluz kolczych, jeśli ktoś posiada, tudzież innych elementów uzbrojenia.

Mechanika umiejętności: czysto fabularna

Mechanika magii: zostanie niebawem opisana (system sznurkowy)

Mechanika walki: zależna od Was. Albo przychodzimy z bronią i jej NIE używamy, a wszelkie czyny wojenne rozgrywamy ad hoc, albo stosować możemy otuliny wg wzorca poniższego:
Pierwsze trafienie bronią w kończynę to utrata jej lub władzy w niej. Pierwszy cios w korpus to śmierć. Jeśli ktoś posiada kolczugę, ma dwa "punkty pancerza" na korpusie i dopiero trzeci cios go zabija.
Respawnu nie przewiduje się, prawie nikt nie potrafi leczyć ran.